W dniu 2013-03-14 w Paderborn odbyło się czuwanie i adoracja gdzie szczególnie pochyliliśmy się nad tematem „Życia w łonie matki”.

 

 

Rozważanie

Maryjo nasza Matko! Niegdyś Ty Ofiarowałaś i zawierzyłaś swojego syna Jezusa Chrystusa Bogu.
Dziś my zawierzamy Ci nasza Matko całe nasze rodziny. Nasze plany i troski związane z decyzją przyjęcia kolejnego dziecka; nasze dzieci, by dorastały w służbie Bogu i ludziom; naszych rodziców, by szczęśliwie wchodzili w czas swojej starości i cieszyli się owocem wychowania dzieci i wnuków; naszych dziadków, aby ich wiek budził szacunek w każdym nowym pokoleniu. Módlmy się, by w naszych rodzinach nie zabrakło miejsca również dla ludzi u kresu swej wędrówki. By ich lata dopełniały się w klimacie miłości, poszanowania i zrozumienia.

Zawierzamy Ci wszystkie mamy w stanie błogosławionym, aby w społeczeństwie nigdy nie zabrakło poszanowania dla ich godności, niech nikt nie odwraca się od nich, gdy trzeba ustąpić miejsca, wyciągnąć pomocną dłoń czy służyć radą.
Maryjo, zawierzamy Ci nasze dzieci, które są chore i lęk związany z ich przyszłością, gdy nas zabraknie. Zawierzamy Ci serca dzieci zagubionych w wieku swojego dorastania.

Boże, polecamy Ci również małżeństwa, które w trudach oczekują na owoc swojej miłości, które też chcą doświadczyć radości macierzyństwa i ojcostwa a wobec których ty Panie masz inne plany. Daj im łaskę dojrzałego macierzyństwa i ojcostwa aby potrafili przyjąć i pokochać bez reszty dzieci porzucone, niechciane przez innych rodziców, aby to te rodziny były dla nich kolebką miłości.
Polecajmy też Bogu te malutkie bezimienne dzieci nazwane tylko „embrionem", osierocone w klinikach in vitro, zamrożone, których nikt nie wybrał i które nigdy nie usłyszą bijącego serca swojej mamy. Boże Wypowiedz nad nimi Twoje słowa: "żyj, rośnij", spraw, żeby ich matki lub inni ludzie porzucili decyzję o przerwaniu ich życia . Spraw, aby rodzice z miłością przyjęli swoje dziecko, a w nim Jezusa - Twojego Syna.
Ufamy, że w Bogu każde ludzkie życie ma sens i w Nim znajduje swe spełnienie.

Tajemnica 1. Zwiastowanie

Jednym najpiękniejszych momentów życia kobiety jest ten, w którym dowiaduje się ona o tym, że nosi w sobie nowe życie. Staje wtedy przed Tajemnicą - Bożych planów i Bożej miłości, która ogarnia tę malutką istotę juz od samego początku jej istnienia.


Radość Maryi odbija się w radości kobiety, która staje się matką. Dla wielu osób, które doświadczyły utraty upragnionego dziecka, te chwile oczekiwania na jego poczęcie, modlitwa za nie od pierwszych chwil istnienia, to cenne wspomnienia które pozostają na zawsze. To wtedy, w tych pierwszych chwilach dzielono się z najbliższymi radosną nowiną, to wtedy otaczano matkę szczególną troską, to wtedy jeszcze czekano na szczęśliwe narodziny. Wtedy jeszcze pojawiały się plany, marzenia, wyobrażenia o pięknej wspólnej przyszłości.

Jezu - pod sercem Maryi - chcę Ci powiedzieć, że Cię kocham. Chcę Ci też podziękować za dar płodności którym nas w zaufaniu obdarzasz. Maryjo, spójrz na ból i tragedię rodziców, którzy przyjęli nowe życie, otoczyli je miłością i największą troską, a którym nie było dane cieszyć się z narodzin. Przygarnij do siebie jak najlepsza Matka wszystkie dzieci które odeszły do wieczności.

Tajemnica 2. Nawiedzenie św. Elżbiety

Maryja idzie z pośpiechem do swojej krewnej, Elżbiety, która również oczekuje narodzin dziecka. Idzie, bo wie, że tam czeka ją zrozumienie. Spotkanie Maryi i Elżbiety, dwóch brzemiennych kobiet, jest czasem wielkiej radości, jest czasem zrozumienia i wzajemnego wsparcia. Elżbieta już od pierwszych chwil przywitania wie, jaką tajemnicę w sobie nosi Maryja, ona już wie, że oto przychodzi do niej Matka jej Pana.

O Maryjo, Ty wiesz, jak bardzo potrzebuje pomocy ktoś, kto cierpi, boi się lub stoi przed trudnym życiowym wyborem. Ty nie tylko wiesz, ale próbujesz zawsze pomóc, zaradzić. Dlatego idziesz z pośpiechem w góry. Ty jako matka, wiesz jak wielką radością jest każde dziecko dla rodziców. Wiesz, że serce matki napełnia się wielką radością, gdy już wie, że Ktoś pod nim mieszka.
Dzisiaj powraca jednak pytanie, które padło u początku dziejów: „ Dlaczego jesteś smutny i dlaczego twarz twoja jest ponura?" Lęk przed rodzącym się życiem jest skutkiem braku nadziei i miłości.
Dlatego prosimy Cię, przyjdź z pomocą tym wszystkim rodzicom, którzy rozważają dokonanie aborcji. Pomóż tym, którzy lękają się i smucą na wieść o nowo poczętym dziecku. Obdarz nadzieją i miłością, aby ten mały, nowy człowiek mógł wzrastać bezpiecznie. Niech nigdy nie odczuje, że jest ciężarem ale od pierwszych chwil doświadczy przyjęcia, troski i miłości.
Maryjo, Niech Twoja modlitwa - jak wyśpiewane tam w górach Magnificat - otoczy wszystkie dzieci którym nie pozwolono się narodzić i rodziców którzy być może teraz bardzo żałują swego tragicznego w skutkach kroku.

Tajemnica 3. Narodzenie Pana Jezusa

Malutka mieścina, zatłoczona z powodu spisu ogłoszonego przez Cezara. I nędzna szopa czy stajenka, w której przychodzi na świat On, Pan Wszechświata - w osobie małego Dziecka. Cud narodzin, taki zwyczajny i codzienny.

Cały świat oczekiwał Twojego przyjścia drogi Jezu a jednak przyjęliśmy Cię w nędznej zimnej i ubogiej grocie, gdyż nie było dla Ciebie i Twoich rodziców miejsca w ciepłej gospodzie. Miejsce niegodne Zbawiciela i Króla.
Maryjo już tulisz w swych ramionach ukochane dziecko! a niebiosa radują się Nowym Życiem bo z Nim narodziła się nadzieja dla ludzkości. Nie było Ci łatwo Matko!. Martwiłaś się, Nie miałaś gdzie mieszkać. Byłaś taka uboga, twój Józef przywiózł Cię do Betlejem a potem musieliście uciekać, szukać schronienia w obcym kraju, zupełnie sami.
I my przechodzimy przez to Matko, Ty o tym wiesz. Z różnych względów boimy się podjąć decyzję o przyjęciu dziecka. Jeśli poczęcie jest oczekiwane i w pełni świadome, radość i otwartość na nowe życie jest ogromna. Jeśli jednak dziecko poczęło się przed zawarciem sakramentu małżeństwa, lub w innych trudnych warunkach, to często pojawia się lęk. A przecież i to dzieciątko ma mamę i tatę. Mamę, od której potrzebuje tylko miłości oraz tatę, od którego oczekuje jedynie bezpieczeństwa i pokoju.

Maryjo, Ty zachowywałaś wszystkie sprawy w swoim sercu. Spójrz na serca matek i ojców, i oczyszczaj je z trudnych i bolesnych uczuć. Wyproś u Boga dar pokoju, który zwiastowali Aniołowie w tę noc szczęśliwego rozwiązania. Niech Twój Syn, Mesjasz Boży, błogosławi tym, którzy radują się z poczęcia i narodzin dziecka. Niech warunki materialne nie stają się przyczyną zamknięcia się na życie ludzkie a miłość niech nie będzie przeliczana na pieniądze. Niech wydarzenie betlejemskie oraz Twoje całkowite Fiat nauczy nas zaufania w Boże możliwości.

Tajemnica 4. Ofiarowanie w świątyni

Maryja i Józef przynoszą do świątyni swój największy skarb, swoje Dziecko, Syna Bożego. Przychodząc do Kościoła, przed Tabernakulum, chcę Ci Jezu ofiarować w opiekę wszystkie dzieci które w tym momencie unoszą się w łonie swoich matek, szczególnie tych matek z naszej świątyni. To szczególny okres w ich życiu. Daj im radość i wytrwanie w długich miesiącach ciąży.

Józefie, tyle jest zagrożeń w dzisiejszym świecie. Proszę kieruj ojcami aby nie poddawali się panującym pokusom i aby z miłością sprawowali swoje powołanie i walczyli o zdrowie i pokój zarówno matki jak i dziecka. Daj ojcom dojrzałość, aby większą troską otoczyli swoje żony, które oczekują na rozwiązanie. Pozwól, by w ich sercu zagościły pokój i radość. Otwórz ich oczy, niech ujrzą wielkość daru, jakim ich obdarzasz.


Drogi Jezu, ofiaruję Tobie również całą młodzież z naszej parafii, a w szczególności tą młodzież która znajduje sie w tej chwili w świątyni. Daj im swojego Ducha, Ducha Nadziei, Ducha Męstwa, tak aby wytrwali w czystości i zachowali ją w darze dla swojego przyszłego męża, dla swojej przyszłej żony. Daj tym którzy ulegli pokusom i skradli ten dar przeznaczony jedynie małżonkom, jasną drogę powrotu do czystości.

Tajemnica 5. Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni

To wydaje się nieprawdopodobne, ale stało się - nawet Maryja, Twoja Matka, zgubiła Ciebie. Jezu, jesteś naszym nauczycielem, chcemy podążać Twoją drogą, ale jednak my też też Ciebie często gubimy. Prosimy daj nam wrócić na Twoją drogę

Choć znasz wszystkie moje grzechy czekasz na mnie, chcesz mi z miłością wybaczyć. A przecież one są takie straszne! Wstydze się ich i boję. Może jestem ojcem który nie obronił swojego maleńkiego dziecka. Może jestem nastoletnim człowiekiem który kradnie czystość innym młodym ludziom. Może jestem matką, która w akcie aborcji pozwoliła na zabicie swojego dziecka. Może stosuję środki antykoncepcyjne, które każdego miesiąca powodują zabijanie poczętych już dzieci.

Jezu, brzydzę się swoimi grzechami, ale nie mam siły z nimi zerwać. Proszę Cię , daj mi tą siłę! Ja chcę Ciebie znów odnaleźć i podążać Twoją drogą. Przyjmij mnie w sakramencie pokuty!

Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! - mówi Pan. Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, nad śnieg wybieleją; choćby czerwone jak purpura, staną się jak wełna. (Iz 1, 18)