Uczniowie Polskiej Szkoły w hołdzie młodym bohaterom sprzed 100 lat

 

Wolność nie jest dana raz na zawsze - jest raczej wyzwaniem, które trzeba ciągle na nowo podejmować. Naród polski przekonał się o tym nieraz na przestrzeni dziejów. A my, dziś, mamy obowiązek nieustannie przypominać tę prawdę naszym dzieciom. Temu służyć miało spotkanie, zorganizowane 1 lipca br. w sportowym ośrodku Stighorstzentrum.

Nauczać historii można na różne sposoby. Najważniejsze, by nauka była skuteczna. A najskuteczniejsza nauka to ta, która jest przyjemna. Łączy pasje i angażuje talenty - a równocześnie wyraźnie mówi o ważnych wydarzeniach. W sobotnie, lipcowe popołudnie 1 lipca uczniowie naszej szkoły mieli okazję śpiewać, tańczyć, konkurować w bieganiu, piłkarzykach - każdy wybierał to, co mu w duszy gra i w czym czuje się najlepiej. Wszystkie aktywności były jednak podporządkowane wspólnej idei: zbieraniu funduszy na budowę pomnika Orląt Lwowskich w Krakowie. Tym samym bielefeldzka szkoła włączyła się w akcję, która zyskuje coraz więcej zwolenników na całym świecie - tam, gdzie są żywe, świadome swej tożsamości skupiska Polaków i Polonii.

Można zadać pytania: dlaczego taka zbiórka, skąd taka myśl, co nas łączy wspólnego ze Lwowem, z Orlętami, czy to nie zbyt martyrologiczny temat na letnie, sobotnie popołudnie...?

Mamy rok 2017. Wielkimi krokami zbliża się setna rocznica odzyskania przez polski naród Niepodległości. Rocznica zrywu, który przyniósł spełnienie marzeń kilku pokoleń. Lwów dziś nie leży w granicach naszego kraju, ale jego dzieci - Lwowskie Orlęta - na stałe wpisały się do księgi tych, którym zawdzięczamy wolność. Dość przypomnieć, że w warszawskim Grobie Nieznanego Żołnierza pochowany jest piętnastoletni, nieznany z imienia bohater walk o Lwów... Dlatego jak najbardziej zasadna jest myśl, podjęta przez patriotyczne organizacje w Polsce, aby kilku - i kilkunastoletnim Orlętom postawić pomnik: symbol ich chwały i naszej wdzięczności. Potrzebne środki zbierane są już od pewnego czasu, a dzięki podjętemu wyzwaniu i my będziemy mogli szczycić się, że kilka kamieni postumentu  pochodzi z otwartości naszych serc, hojności naszych rąk i głębokiej świadomości, czym jest wolność i jakie niesie zadania.

Karolina Paprocka