Po kilku latach przerwy wróciliśmy do starej tradycji obchodzenia karnawału w szkole. W końcu to okazja do uciechy dla najmłodszych, a jednocześnie możliwość spotkania się dla dorosłych. Dlatego też w sobotnie, późne popołudnie 10 lutego karnawału nadszedł czas.

 

Do udziału w tańcach, grach i konkursach mobilizowały dzieci panie nauczycielki: pani Kasia jako arlekin i pani Mirella – Indianka. Spotkanie rozpoczęło się wspólną modlitwą, a zaraz po niej odbyły się zabawy z bajecznie kolorową chustą. Kolorowo było zresztą i bez chusty. Różnorodne kostiumy dzieci oraz zimowa dekoracja tworzyły bajkowy pejzaż i wesoły nastrój.

Panie nauczycielki dwoiły się i troiły, by zadowolić dzieci. Organizowały, dopingowały i same świetnie się bawiły, co udzieliło się również rodzicom. Wszyscy przytupywali i podśpiewywali, a na dodatek, jak na karnawałowej zabawie przystało, raczyli się smakołykami z bufetu. Pan Mariusz Fąferko będąc w Polsce zatroszczył się o prawdziwie polskie przysmaki. Były więc oscypki i kabanosy, chleb ze smalcem, ogórki i grzybki, a na dodatek najlepsze polskie słodycze, by nie wspomnieć o wielu innych wspaniałościach przygotowanych również przez rodziców.

Słowem – wieczór się udał. Dzieciom bardzo się podobało. Ksiądz Krzysztof dzielnie i radośnie towarzyszył. Nieliczni wzdychali przypominając sobie własne pociechy, hasające na szkolnym karnawale przed laty. Jak ten czas szybko leci!

Oby z tego szkolnego czasu – poza zdobytą wiedzą – pozostawały dzieciom jak najpiękniejsze wspomnienia.

Agata Kotowska