24 stycznia 2016 roku w Bielefeld tradycyjnie już odbył się koncert kolęd w wykonaniu naszego parafialnego chóru pod przewodnictwem Krzysztofa Gornowicza.

„Kolęda” to nie tylko pieśń, tradycyjnie wykonywana w pewnym okresie roku liturgicznego. Słownikowo wyraz ten znaczy więcej, a jego zaskakująca i bogata historia odsyła do zamierzchłych, jeszcze przedchrześcijańskich źródeł.

Ale ważniejsze jest co innego: mówimy „kolęda” – a widzimy ogromne bogactwo materialne i duchowe, i czujemy wyjątkowe ciepło. Ciepło w samym sercu. To jest ciepło naszych domów i naszych rodzin, i ciepło betlejemskiej stajenki...

Parafrazując pewne mądre powiedzenie, można do każdego narodu zwrócić się słowami: „pokaż mi swoje kolędy, a powiem ci, kim jesteś”. A co mówią o Polakach typowe bożonarodzeniowe kolędy?

Po pierwsze – mówią o kulturalnym bogactwie narodu. Ok. 500 kolęd i pastorałek to zbiór niemały. Oczywiście, nie wszystkie udało się zaśpiewać w czas niedzielnego koncertu, a jedynie małą część...

Po drugie – mówią o pięknie polskiej ziemi i różnorodności ludowych tradycji. Tak – bo w kolędach (z czego zazwyczaj mało kto zdaje sobie sprawę) pobrzmiewają polonezy, mazurki, kujawiaki... Kto nie wierzy, może na własne oczy, czy raczej uszy, przekonać się podczas koncertu.

Po trzecie – mówią o niezwykle silnej więzi tego narodu z Matką Boską i ogromnej skali uczuć, od podziwu i szacunku, do czułości, bliskości, wręcz „poufałości”.

Po czwarte – mówią o polskich rodzinach, ich przywiązaniu do wspólnego, uroczystego świętowania i przestrzegania obrzędów, do poszanowania domowych zwyczajów i przekazywania ich następnym pokoleniom.

A po piąte – sam koncert mówi wiele o naszej parafii. O wytrwałości w pielęgnowaniu przez polskich emigrantów rodzinnych tradycji. O potrzebie bycia razem i dzielenia się radością. O uporze, z jakim rodzice pokazują pociechom – już nierzadko na obcej ziemi urodzonym – piękno i bogactwo tego, co polskie. Mówią o zapale chórzystów, na czele z ich dyrygentem. I mówią o Polsce: że jest wszędzie tam, gdzie ludzie są gotowi w wigilijną noc, i dłużej, aż do Matki Boskiej Gromnicznej, śpiewać po polsku o Bogu, który narodził się, by struchlała moc, by ogień skrzepł, blask ścimniał i ludziska zobaczyli Nieskończonego, który z Miłości – stał się Dzieckiem w ubogim żłobie.

Następny koncert kolęd odbędzie się za rok. Za tegoroczny bardzo serdecznie chórowi dziękujemy! A już w maju – tradycyjne śpiewanie maryjnych pieśni, na które w imieniu wspaniałych, profesjonalnych wykonawców z naszej parafii wraz z Panem Krzysztofem serdecznie zapraszamy!

Karolina Paprocka