Gdy dowiedzieliśmy się, ze tegoroczne Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Krakowie, nie było mowy aby nie skorzystać z tej okazji spotkania z Ojcem Świętym. I tak w ostatnim tygodniu lipca 2016 roku pojechaliśmy autokarem wspólnie z młodzieżą z sąsiednich parafii do Polski na wielkie spotkanie młodych z całego świata.

Pełen entuzjazmu rozśpiewany autokar dojechał do Wrocławia, gdzie mieliśmy możliwość zwiedzenia pięknego miasta. Gdy dzień później dotarliśmy do Krakowa, miasto tętniło już życiem. Z dnia na dzień przybywało pielgrzymów niosących flagi ze wszystkich zakątków ziemi i słychać było na ulicy śpiewy w przeróżnych językach. 

Na pewno nie mogliśmy narzekać na nudy; czekały na nas katechezy z biskupami, festiwal młodych, koncerty, no i oczywiście spotkania z papieżem Franciszkiem na Błoniach. Jego słowa przemówiły do tysiąca młodych ludzi, wytrwałych i w upałach i w deszczu. Oczywiście nie brakowało także trudu pielgrzymkowego; każdy dzień niósł ze sobą kolejne wyzwania: długie marsze, krótkie noce, brak wygód i spartański jadłospis. Ale największym przeżyciem było dla nas czuwanie nocne i Msza święta z papieżem w Brzegach, w których uczestniczyło ponad dwa miliony młodych ludzi. 

W drodze powrotnej odwiedziliśmy sanktuarium na Górze św. Anny, spędzając ostatni wspólny wieczór przy gitarze. Niesamowite wspomnienia i radosne śpiewy towarzyszyły nam aż do Niemiec, gdzie zgrana nasza grupa musiała się ze smutkiem rozstać. 

Już nie możemy się doczekać kolejnych Światowych Dni Młodzieży za trzy lata w Panamie! 

Kasia