8 stycznia w niedzielę Chrztu Pańskiego Mszę św. w Bielefeldzie oraz Paderborn wzbogacił występ zespołu muzycznego „Harnosie”. Zabrzmiało na góralską nutę, powiało świeżością, jak w górach. Zapachniało polskim, górzystym Południem.

 

Przybyli z Podkarpacia, z Południowego Roztocza, okolic Lubaczowa. W tradycyjnych góralskich strojach, z muzycznymi instrumentami w rękach, z radością, ale i uroczą skromnością wymalowaną na twarzach, skradli nam serca i przenieśli do ubogiej szopy, w której narodził się Maleńki Jezus.

Czwórka uzdolnionych muzycznie, młodych ludzi, wchodzących w skład kapeli to: Klaudia Mroczo, Łukasz Kruk, Arek Mroczko i Patryk Mroczko. Swoje wspólne kolędowanie rozpoczęli w 2015 roku i po tej góralskiej kolędzie przybyli do nas. „Harnosie” – bo taka jest oficjalna nazwa zespołu specjalizują się w muzyce ludowo-góralskiej, kresowej oraz ukraińskiej. Na codzień współpracują  w Zespole Pieśni i Tańca KRESY w Lubaczowie, prywatnie zajmują się muzyką pod każdą postacią. Nas uraczyli najpiękniejszymi polskimi kolędami sprawiając nam najlepszy prezent, jaki tylko można sobie wyśpiewać pod choinkę w okresie Bożego Narodzenia. 

 

I cóż tu jeszcze dodać? Mówiąc prosto, po góralsku - „Piknie było... Bóg Wom zapłoć!”

Ponoć Pan Bóg ukochał górali, a górale wielbią Pana Boga najpiękniej. Pozostaje nam więc tylko poprosić:
„Zagrojcie nom i Panu Bogu jeszcze roz! Zagrojcie u nos!”

Już dziś serdecznie Was zapraszamy!

Agata Kotowska