Stromberg 2019

 

Wędrując po stromberskich dróżkach Pana Jezusa rozpoczynamy Wielki Post. Przy wypełnionych rozważaniami stacjach Męki Pańskiej, w miejscach wołających każdego przechodnia chociażby o chwilę zadumy, po wydeptanych prośbami i intencjami ścieżkach. Wśród uśpionej jeszcze natury...

Wtopieni w grupę, a jednak wsłuchani w siebie i swoje własne myśli, mijamy kolejne stacje Drogi Krzyżowej. Próbujemy wyobrazić sobie mękę Jezusa Chrystusa przed ponad dwoma tysiącami laty.

Przemierzamy tę drogę od dawna. Tutaj w Strombergu, ale i nie tylko tutaj. Przemierzamy ją w świątyniach i poza nimi, w modlitwach i w myślach. Przemierzamy w różnych momentach naszego życia. Czasem bogatsi w doświadczenia, czasem biedniejsi, pokaleczeni przez los. Przemierzamy ją ciągle i na nowo. Za każdym razem inaczej.

Stromberg 2019

Każda ze stacji Drogi Krzyżowej może stać się nagłym odkryciem. Odkryciem karty własnego życia. Odarciem jej z szat. Może pomóc w zrozumieniu sensu istnienia. Może spowodować, że zadrży serce lub odezwie się głos sumienia. Może ból Chrystusa pomoże znieść własne cierpienie? A może obraz Matki trzymającej w ramionach zdjętego z krzyża Syna uwrażliwi na czyjeś cierpienie? Może należałoby przyjąć rolę Weroniki albo pogodzić się z przymusem Cyrenejczyka, zobaczyć coś  z innej perspektywy i  znaleźć odpowiedź? A może tym razem uwagę przykłują upadki pod ciężarem krzyża i kolejne podnoszenie się po upadkach? Może najważniejsze jest właśnie to, żeby się podnieść, a może sama możliwość dźwigania krzyża stanowi główny cel i sens wszystkiego?

Cokolwiek by to było czy będzie, czegokolwiek byśmy nie doświadczyli na tej drodze - chwała niech będzie Panu za możliwość uczestniczenia w czternastej Drodze Krzyżowej od stacji do stacji na dróżkach wokół Strombergu. Dane nam było nimi podążać 9 marca 2019 roku.

Z nadesłanych do redakcji