Nad Morzem Egejskim
Nad Morzem Egejskim
 
We wrześniu tego roku odbyła się kolejna pielgrzymka parafialna. Jej trasę wyznaczył przed wiekami Święty Paweł Apostoł. Jego szlakiem podróżowaliśmy po Turcji poszukując pierwszych śladów chrześcijaństwa, przy okazji poznając ten wielobarwny kraj, kulturę orientu oraz bogactwo reliktów kultury islamu.
Poniżej zamieszczamy fragmenty pielgrzymkowego dziennika. Jego autorką jest pani Barbara Nowak. Niech jej notatki zostaną tutaj na pamiątkę wrześniowego pielgrzymowania, choć być może będą też zachętą, by wyruszyć na drugą część tego szlaku, pielgrzymkę szlakiem św. Pawła po Grecji. Odbędzie się ona w maju 2014 roku. Serdecznie zapraszamy!
„Szaweł pochodził z Tarsu w Cylicji. Był obywatelem rzymskim, a jego rodzina należała do faryzeuszów. On sam nie znał Jezusa, a chrześcijan nienawidził. Wkrótce jednak, jeszcze jako młody człowiek, będąc w podróży do Damaszku doznał duchowej przemiany. Po spotkaniu z Jezusem zrozumiał, że chrześcijaństwo jest wypełnieniem obietnic Starego Przymierza, a Chrystus jest Mesjaszem. Został ochrzczony i przybrał imię Paweł. Szybko też stał się gorliwym głosicielem Ewangelii szerzącym wiarę chrześcijańską podczas swoich podróży misyjnych. Wkrótce mówiono o nim Jalwacz – prorok głoszący Dobrą Nowinę. W jego listach czytamy, że dobrym chrześcijaninem może być każdy, bo nie istotne jest, czy ktoś jest Żydem, czy Grekiem, albowiem Pan Bóg nie ma względu na narodowość, lecz na osobę.
W dniu 11-go września 2013 wyruszamy w pielgrzymkę śladami św. Pawła po Turcji. Turcja to bardzo piękny i gościnny kraj, w którym 99 procent ludności stanowią muzułmanie wyznający islam. Mimo to w wielu miejscach znajdować będziemy ślady chrześcijaństwa.
Poszukiwania nasze zaczynamy 12-go września od zwiedzania Stambułu, gdzie Hagia Sofia (Świątynia Mądrości Bożej) zanim została przekształcona w meczet, była największą świątynią chrześcijańską na świecie.
W Istanbule
W Istanbule
Aktualnie jest tylko obiektem muzealnym. W dniu dzisiejszym zwiedzamy też Błękitny Meczet (Meczet Sułtana Ahmeda), który miał przyćmić wielkość i świetność Kościoła Mądrości Bożej. Należy zauważyć, że jest to nie tylko atrakcja turystyczna, ale i czynny meczet. W związku z tym część modlitewna oddzielona jest od części dla turystów, którzy wchodząc do wnętrza muszą, zgodnie z tradycją muzułmańska, zdjąć buty oraz okryć kolana i ramiona. Szukając dalej śladów chrześcijaństwa w Stambule wstępujemy do położonego w centrum starego miasta kościółka św. Antoniego. Jego dziedziniec zdobi piękny pomnik Papieża Jana XXIII. Po południu opuszczamy Stambuł i wyruszamy zachodnim wybrzeżem Morza Egejskiego w kierunku Troi. Późnym wieczorem promem przepływamy przez cieśninę Dardanelską i w Canakkale podziwiamy „konia trojańskiego” „made in Hollywood”.
Następnego dnia w piątek 13-go września wyruszamy do Troi, aby bliżej poznać historię wojny trojańskiej, życiorys Heinricha Schliemanna oraz dzieje jego odkryć. Dowiadujemy się, gdzie znajduje się skarb Troi i dlaczego Parys porwał piękną Helenę, a Odyseusz podarował Trojanom olbrzymiego konia. Przejeżdżając przez wzgórze Ida zatrzymujemy się przy nabrzeżu Morza Egejskiego, aby uczestniczyć w dzisiejszej Mszy Świętej, która odprawiana jest w plenerze, w malutkiej zatoczce z pięknym widokiem na morze. Wsłuchując się w słowa głoszonej dziś Ewangelii czujemy bliskość św. Pawła i myślami podążamy za głoszoną przez niego Dobrą Nowiną.
W dniu 14-go września docieramy do Bergamy, nad którą góruje wzgórze, a na nim Akropol Pergamoński. Starożytny Pergamon to bardzo ważne miasto w dziejach ludzkości. To tu wprowadzono do użytku pergamin. Jednak nie pergaminu będziemy dzisiaj szukać, lecz śladów chrześcijaństwa. Do pokonania mamy jednak wiele obiektów historycznych starożytnego świata znajdujących się na Akropolu. W skład kompleksu wchodzą między innymi: Wielki Ołtarz Zeusa, Biblioteka Pergamońska, teatr na stromym zboczu, gimnazjon, świątynia Dionizosa, świątynia Ateny, liczne dziedzińce, a wszystko otoczone murem obronnym.
Efez
Efez
Pergamon był ważnym ośrodkiem politycznym i handlowym. W Bergamie znajdujemy też ruiny tzw. Czerwonej Bazyliki, wzniesionej w II w. n.e. jako świątynię egipskich bóstw, a w czasach bizantyjskich przekształconej w chrześcijańską bazylikę. W jej wnętrzu zbudowano kościół pod wezwaniem św. Jana. Kościół ten został zniszczony podczas najazdu arabskiego. Wczesnym popołudniem wyjeżdżamy do Efezu, gdzie na Wzgórzu Słowików znajduje się domek Matki Boskiej. Od momentu śmierci Chrystusa opiekę nad Maryją przejął święty Jan, który po nasileniu się prześladowań w Jerozolimie uciekł wraz z Matką Boską do Efezu. Matka Boska spędziła tu ostatnie lata swojego ziemskiego życia. Tu na wzgórzu, w pobliżu domku Matki Boskiej odprawiana jest nasza dzisiejsza Msza św.
Niedziela 15-go września przeznaczona jest na modlitwę i zwiedzanie antycznego miasta Efez. Chrześcijańskie podania głoszą, że właśnie w Efezie przebywał św. Paweł podczas drugiej i trzeciej podróży misyjnej. W Efezie wybudowano na początku IV w. pierwszą bazylikę poświęconą Matce Boskiej. To tutaj trwały w 431 roku obrady 3-go Soboru Efeskiego, na którym oficjalnie zaakceptowano tytułowanie Marii mianem Matki Bożej – Bogurodzicy. Wczesnym popołudniem wyruszamy w dalszą drogę do Pamukkale, gdzie można zobaczyć niezwykłe formy wapienne i wykąpać się w basenie Kleopatry. Tuż przy wapiennych tarasach położone są ruiny starożytnego uzdrowiska Hierapolis, które za czasów swojej świetności mogło pochwalić się świątyniami, amfiteatrem oraz łaźniami publicznymi.
W poniedziałek 16-go września opuszczamy Pamukkale i wyruszamy w dalszą drogę śladami św. Pawła. Jedziemy do Demere, do starożytnej Miry. Prawdopodobnie św. Paweł spotkał sie tutaj po raz ostatni z biskupami.
Perge
Perge
Zatrzymał się na krótko ok. 60 r. n.e. podczas swojej podróży do Rzymu. Mira leży na szlaku licyjskim i tam też znajdują się wykute wysoko w skałach grobowce licyjskie. W IV w.n.e. biskupem Miry był św. Mikołaj. Noel Baba był bardzo szczodrym patronem żeglarzy, pielgrzymów, a przede wszystkim dzieci. Zmarł 6 grudnia między rokiem 345 a 352 i został pochowany w Mirze. Zwiedzamy jeszcze kościół Św. Mikołaja i wyjeżdżamy szlakiem lycyjskim, pokonując Góry Torus, a potem strome nabrzeża Morza Sródziemnego do Antalyi.
We wtorek 17-go września wypływamy w rejs po zatoczkach Morza Śródziemnego, sprawdzamy poziom jego zasolenia i nasze umiejętności utrzymania się na wodzie.
W środę 18-go września przed wyjazdem do Perge udajemy się nad dolny wodospad Düden. Wody tego wodospadu spływają po skalistym zboczu bezpośrednio do Morza Śródziemnego. Założycielką miasta Perge była Plancia Magia, córka namiestnika tego miasta i kapłanka Artemidy, patronki miasta. Obecnie odnajdujemy tutaj ruiny amfiteatru, stadionów, licznych sklepów, a przede wszystkim łaźni rzymskich zachowanych w bardzo dobrym stanie. Św. Paweł odwiedził Perge podczas pierwszej podróży misyjnej, przybywając tu z Cypru. Niektóre źródła historyczne podają, że właśnie tutaj po raz pierwszy wystąpił publicznie. Opuszczamy Perge i udajemy się w drogę do Antiochii Pizydyjskiej, do miasta, które św. Paweł odwiedził z Barnabą podczas swej pierwszej podróży misyjnej. Głosił Ewangelię w tutejszej synagodze, lecz Żydzi wypędzili ich z miasta. Św. Paweł powrócił tu jednak jeszcze raz, aby dodać chrześcijanom odwagi do wytrwania w wierze. Następnym etapem naszej pielgrzymki jest miasto Konya, położone u podnóża gór Taurus, które w czasach średniowiecza było stolicą Turcji.
W czwartek 19-go września zwiedzamy muzeum Melvana, wielkiego tureckiego myśliciela, założyciela zakonu tańczących Derwiszy. Melvana propagował formę modlitwy poprzez muzykę i taniec, „...jest wiele dróg do Pana. Ja wybrałem muzykę i taniec.” Muzeum Melvana posiada bogate zbiory różnych wydań Koranu i liczne relikwie, np. włos z brody Mahometa. Znajduje się w nim też jego grobowiec, bo tutaj też został pochowany.
Antiochia Pizydyjska
Antiochia Pizydyjska
Po zakończonym zwiedzaniu wyjeżdżamy do Kapadocji – krainy pięknych koni, leżącej w samym sercu współczesnej Turcji i zachwycającej swoim księżycowym, uformowanym ze skał wulkanicznych krajobrazem. Wielką atrakcją tego regionu są ciągnące się kilometrami podziemne miasta. Zwiedzamy jedno z 36-ciu podziemnych miast odkrytych w Kapadocji, śmietankowe miasto - Kaymakli, zwane ósmym cudem świata. Wiele z tych miast budowali wcześni chrześcijanie jako schronienie w czasach, kiedy Kapadocja była pod rządami Rzymian, a chrześcijaństwo było religią zakazaną. W miękkich, tufowych skałach oprócz miast i kościołów wykuwano też zamki, takie jak zamek Uchisar, zbudowany na najwyższym punkcie Kapadocji. Tutaj też podziwiamy piękną Dolinę Gołębi, która łączy Goreme z Uchisar i gdzie skalne jaskinie pomalowane są na kolory przyciągające ptaki. Jeszcze tylko wizyta w manufakturze kapadockiej porcelany i już pomału pochłania nas „Noc Turecka”.
W piątek 20-go września zwiedzamy muzeum „Pod Gołym Niebem”, na którego terenie znajduje się wiele kościołów i kapliczek wykutych w skałach. W niektórych z nich znajdujemy malowidła, które sprawiają wrażenia, jakby były nabazgrane przez kogoś, kto starał się namalować różne biblijne postacie. Pierwszym obiektem, który zwiedzamy jest Klasztor Panien, obiekt obronny ozdobiony niszczejącymi freskami. Następnie udajemy się do kościoła św. Bazylego. Ornamenty umieszczone na ścianach trochę nas zaskakują, ale od pana przewodnika dowiadujemy się, że pochodzą one z czasów ikonoklazmu, kiedy przedstawianie świętych było zabronione. Zwiedzamy jeszcze Kościół św. Barbary z XI wieku, kolebkowy Kościół św. Onufrego i Kościół Sandałowy z odciskiem sandałów Jezusa Chrystusa. Muzeum „Pod Gołym Niebem” wpisane jest na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Opuszczamy Kapadocję i wyruszamy w drogę powrotną do Stambułu. Po drodze zatrzymujemy się na krótki spacer po Wielkim Jeziorze Słonym. Drugie największe jezioro w Turcji cieszy się 33-procentowym zasoleniem i faktem, że w niektórych porach roku wysycha, a wtedy widać tylko sól, po której można spacerować. Mijamy Ankare, stolicę Turcji i bardzo późnym wieczorem dojeżdżamy do Stambułu.
Sobota 21-go września jest ostatnim dniem naszego pobytu w Turcji. Wyruszamy jeszcze w rejs po Cieśninie Bosfor, robimy ostatnie zdjęcia przepięknego Stambułu i jedziemy na lotnisko. Zabieramy ze sobą wiele pięknych wrażeń minionych dni. Św. Paweł podczas swoich trzech podróży misyjnych przebył wiele dróg i pokonał wiele trudności. Nasza droga tegorocznej pielgrzymki była tylko znikomą częścią jego szlaku. Przyniosła nam jednak wiele duchowego zadowolenia z odnalezienia tak wielu miejsc, które w czasie swych podróży odwiedzał.
Może kiedyś jeszcze wyruszymy znowu w dalszą drogę śladami św. Pawła.”
 
List nadesłany do redakcji:

W życiu byłam na wielu pielgrzymkach z różnymi grupami. Każda z nich dała mi bardzo dużo zadowolenia. Dla mnie to jest jedyny sposób spędzania urlopu od co najmniej 25 lat. Uczestnictwo w każdej pielgrzymce pogłębia moją wiarę, leczy duszę i dodaje sił do łatwiejszego znoszenia przeciwności w życiu.

Pielgrzymka z Waszą parafią cztery lata temu po Europie zauroczyła mnie. Wszystko było wywarzone - modlitwa, zwiedzanie, odpoczynek i wspaniałe towarzystwo. Szczególnie podobało mi się przewodnictwo duchowe ks. kan. dr Krzysztofa Romanowskiego, Jego umiejętność postępowania z pielgrzymami, spokój, cierpliwość, takt i wiara w opatrzność Bożą. Tylko na pielgrzymkach z Waszą grupą można było dostać odpowiedzi na wszystkie pytania.

Sposób Waszego pielgrzymowania zachęcił mnie do udziału w kolejnych pielgrzymkach, żałuję że koszty pozwalają mi na uczestnictwo tylko w niektórych, a pewnie dostojny wiek też mnie wycofa.

Wielkim dla mnie zaskoczeniem była pielgrzymka śladami św. Pawła, poza wszystkimi zaletami poprzednich pielgrzymek uzmysłowiłam sobie jaką małą wiedzę miałam o św. Pawle i o historii Turcji. Pierwszy raz tak naprawdę słyszałam listy św. Pawła, po powrocie zdobyłam książkę wraz płytami, których słuchaliśmy w autokarze. Brak mojej wiedzy uzupełnili wręcz  perfekcyjni przewodnicy, posiadający imponującą wiedzę i umiejętności organizacyjne. Grupa pielgrzymkowa była niepowtarzalna, wszyscy udzielali sobie pomocy, można było w stu procentach zaufać współpielgrzymom.

Ja osobiście otrzymałam tyle pomocy i wsparcia od uczestników pielgrzymki, że nie wiem czy aż na tyle zasłużyłam. Spotkanie takich ludzi pomaga wierzyć w dobroć i bezinteresowność.

Jednego Wam zazdroszczę – takiego Pasterza! Szczęść Boże!

Daniela z Gdyni


Zapraszamy do obejrzenia zdjęć znajdujących się w galerii.