Przyjmij od nas wdzięczność i miłość
Przyjmij od nas wdzięczność i miłość
 
Niedziela, 8. grudnia 2013 roku zapisała się w historii Polskiej Parafii w Bielefeldzie wydarzeniem, na które długo czekaliśmy. Dokładnie w 25 rocznicę poświęcenia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, otrzymał on stałe miejsce w świątyni.
„25 lat temu Jasnogórska Pani, Królowa Polski, otoczyła płaszczem swej matczynej opieki naszą wspólnotę parafialną.

Z inicjatywy ówczesnego proboszcza Polskiej Misji Katolickiej ks. prał. Jerzego Gisztarowicza została namalowana wierna kopia obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, a następnie przewieziona z Częstochowy do Bielefeldu.
Bądź naszą Opiekunką
Bądź naszą Opiekunką
W Niedzielę Palmową, 27 marca 1988 roku, podczas Mszy św. rozpoczynającej rekolekcje wielkopostne ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny katolickiego tygodnika „Niedziela” poświęcił obraz i po raz pierwszy odmówił u stóp Świętej Panienki modlitwę, którą ułożył specjalnie na tę uroczystość. Do dzisiaj tymi słowami modlimy się wpatrzeni w oblicze Czarnej Madonny. W pięknym tekście modlitwy możemy odnaleźć myśli zawarte w Jasnogórskich Ślubach Narodu Polskiego, których autorem był Prymas Polski kard. Stefan Wyszyński.
Bądź naszą Panią i Matką
Bądź naszą Panią i Matką
To modlitwa zawierzenia Matce Najświętszej naszych rodzin i wszystkich spraw związanych z życiem na emigracji, ale również prośba o wytrwanie w wierności Bogu, Krzyżowi, Ewangelii i Kościołowi Świętemu.

Przez 25 lat Maryja była obecna w życiu naszej parafii, a jej obraz uroczyście wnoszony do świątyni towarzyszył wszystkim naszym liturgicznym spotkaniom. Dziś mieliśmy kolejny powód do radości. Jej święty Wizerunek znalazł godne miejsce w świątyni, skąd matczynym spojrzeniem będzie obejmował wszystkie swoje dzieci.

Łączymy się w modlitewnym czuwaniu z Jasną Górą i z niezliczoną rzeszą wiernych, czcicieli Matki Najświętszej i wołamy z głęboką wiarą: Maryjo, Królowo Polski, módl się za nami!”
ks. prob. Krzysztof Romanowski

Mszę św. poprzedziła uroczysta procesja służby liturgicznej do świątyni. Wniesiono obraz Matki Boskiej Częstochowskiej oraz relikwie, w których posiadaniu była od dłuższego czasu Polska Misja Katolicka: św. Siostry Faustyny Kowalskiej, bł. ks. Michała Sopoćki, bł. ks. Jerzego Poliełuszki i bł. Jana Pawła II.
Pozostaniemy wierni tradycjom ojczystym
Pozostaniemy wierni tradycjom ojczystym
Zaraz potem nastąpił najważnejszy moment uroczystości – zawieszenie obrazu przez najstarszych parafian na uprzednio przygotowanym do tego celu miejscu. Pod nim ustawiona została gablota na relikwie. Tam też zostały one złożone przez Duszpasterza Polskiej Parafii.

Następnie hołd Czarnej Madonnie oddali uczniowie i uczennice ze Szkoły Języka i Kultury Polskiej.
Opiekuj się nami wszystkimi
Opiekuj się nami wszystkimi
Przedstawili nie tylko historię obrazu, ale również przypomnieli momenty, kiedy Matka Boska wraz z Jezusem wkroczyła w dzieje naszego narodu, by odtąd zawsze i wszędzie towarzyszyć Polakom, i by z czasem stać się Królową Polski. Usłyszeliśmy fragmenty poezji recytowane przez dzieci i młodzież, utwory mówiące o obecności Matki Bożej nie tylko w dziejach narodu, ale również w każdej „polskiej chacie” – w kraju i za granicą.
Pozostań z nami na zawsze
Pozostań z nami na zawsze
Wzruszającym był moment, gdy w trakcie szkolnego występu cała wspólnota parafialna podczas nagrania, przyłączyła się do śpiewania „Bogurodzicy”.
W podobny sposób odczuć można było więź wspólnoty, gdy wszyscy razem, po raz pierwszy wspólnie odmówili modlitwę do Matki Boskiej Częstochowskiej, modlitwę, o powstaniu której mówił wcześniej ks. Krzysztof Romanowski. Mszę św. ubogacił również śpiew chóru parafialnego „Cor Matris - Serce Matki”.

Na koniec tej niepowtarzalnej uroczystości i Eucharystii Gospodarz Polskiej Parafii podziękował Niemieckiej Wspólnocie Parafialnej św. Bonifacego, a w szczególności członkom tamtejże Rady Parafialnej za zgodę na umieszczenie kopii obrazu w świątyni.

Dla nas wszystkich miało ono niebywałe znaczenie. Podniosły nastrój i wzruszenie panowały w kościele. Niejedna łza była tego świadkiem.
Agata Kotowska