Upadajmy wszyscy wraz
Upadajmy wszyscy wraz
 
Uroczystość Bożego Ciała jest świętem obowiązującym w całym Kościele Katolickim jako wyraz czci dla Najświętszego Sakramentu i wiary w prawdziwą obecność Chrystusa w Eucharystii. W dniu tego święta wszystkie wspólnoty kościoła św. Bonifacego w Bielefeldzie spotykają się na wspólnej modlitwie i procesji. Tak było również i tym razem, 19 czerwca 2014 roku.

 

Liturgii mszalnej przewodniczyli: ks. J. Lukaszczyk, ks. K. Romanowski i po raz ostatni już odprawiający Mszę św. w tejże świątyni, ks. W. Klatzka. Modlitwy, czytania i oprawa muzyczna brzmiały w trzech językach: niemieckim, polskim i tamilskim.
Bogu Ojcu i Synowi
Bogu Ojcu i Synowi
Wielobarwna i wielokulturowa była również procesja z Panem Jezusem ulicami i ścieżkami, od świątyni po dom starca.

Widziałam łzy w oczach pewnej starszej pani, zapewne mieszkanki tegoż domu, którą opiekun przywiózł na wózku inwalidzkim tak blisko pod symboliczny ołtarzyk, że bliżej już nie było można. Widziałam autentyzm jej spotkania z Bogiem, tam właśnie, nie w kościele, a na tym zwykłym placu. „Bogu bardziej podoba się łza od długich pacierzy – przypomniały mi się czyjeś mądre słowa wydrukowane na kartce z dna szuflady – ona jest prawdziwa więc Bóg jej wierzy.” Ale pomyślałam też, że przecież nie chodzi o to, by Boga przekonywać do siebie.
Hołd po wszystkie nieśmy dni
Hołd po wszystkie nieśmy dni
I pewnie też nie o to chodziło staruszce. Chodzi o to, by być przekonanym o Jego istnieniu, istnieniu w ogóle i istnieniu w postaci chleba i wina.

Nowy Katechizm Kościoła Katolickiego podaje, iż „sposób obecności Chrystusa pod postaciami eucharystycznymi jest wyjątkowy. W Najświętszym Sakramencie Eucharystii są zawarte prawdziwie, rzeczywiście i substancjalnie Ciało i Krew wraz z duszą i Bóstwem Pana naszego Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus”. Mówił o tym duszpasterz polonijnej wspólnoty w homilii podczas Mszy św. w języku polskim.
Czy faktycznie zdajemy sobie z tego sprawę? Czy oprócz zdziwienia, zdziwienia całkiem naturalnego, że oto w tym małym kawałku eucharystycznego chleba mieści się Chrystus, zdolni jesteśmy do czegoś więcej? To pytanie dla każdego z nas. Odpowiedź podpowiada nam ks. Jan Twardowski w wierszu pt. „O łasce zdziwienia”.

Naucz się dziwić w kościele –
Co dla zmysłów niepojęte
Co dla zmysłów niepojęte


że Hostia Najświętsza tak mała,
że w dłonie by Ją schowała
najniższa dziewczynka z bieli

a rzesza przed Nią upada
rozpłacze się, spowiada –
że chłopcy z językami czarnymi od jagód -
na złość babciom wylatując półnago -
w kościoła drzwiach uchylonych
milkną jak gawrony
bo kościół ich zadziwia powagą.

I pomyśl. Jakie to dziwne
Niech dopełni wiara w nas
Niech dopełni wiara w nas

że Bóg miał lata dziecinne
Matkę, osiołka, Betlejem…
Tyle tajemnic, judaszów
męczennic, koszyczków, kwiatów

i nowe wciąż nawrócenia

że można nie mówiąc pacierzy
po prostu w Niego uwierzyć
z tego wielkiego zdziwienia.
Redakcja