Polska muzyka i staropolskie przysmaki przyciągały sympatyków tego „co dobre i polskie” w niedzielę, 22 czerwca br. na plac parafialny przy kościele św. Bonifacego. Nie zabrakło bigosu i ciasta – tradycyjnych symboli tego święta, które już po raz czternasty odbyło się ku uciesze Polonii skupionej wokół Polskiej Parafii.
 
Nie samym chlebem jednak żyje człowiek... Parafialne święto rozpoczęło się Mszą św., po której gospodarz Ksiądz Krzysztof zaprosił parafian do świętowania i bycia razem. Wiele osób od lat angażuje się w organizację tego święta.
Wielu pomaga od piątku do poniedziałku, a są i tacy, którzy o ten dzień troszczą się na wiele tygodni wcześniej. Wśród szczególnie zaangażowanych wymienić należy panią Iwonę i pana Andrzeja Szczęsnych oraz państwo Irenę i Bernarda Judkowiaków, zawsze gotowych i chętnych do pomocy. Jednak liczą się każde „ręce do pracy” oraz każda inicjatywa, od Wspólnoty Otwartych Serc po młodzież pomagającą przy stanowiskach, by taki festyn pod gołym niebem mógł się odbyć i przebiegać sprawnie.

Obok wielu atrakcji dla dzieci i dorosłych oraz stanowisk odpustowych, które doczekały się już swoich stałych miejsc i stałych punktów w programie, organizatorzy postanowili w tym roku ubogacić festyn wspomnieniem o niedawno kanonizowanym świętym Janie Pawle II. Był widoczny z dekoracji, a i usłyszeć o Nim i dowiedzieć się na Jego temat było można w trakcie specjalnego konkursu. Na scenie zaprezentowała się niedawno powstała schola pod kierunkiem pana Jerzego Bulaka oraz w występach solowych - panie: Lidia i Karina oraz pan Szymon. Ci ostatni całe popołudnie śpiewem bawili zebranych.
Za udział, pomoc, nagrody, licytowane przedmioty - wszystkim, którzy przygotowali oraz sponsorowali to święto - serdeczne podziękowania i chrześcijańskie Bóg zapłać!
Redakcja