Dla Jego bolesnej męki
Dla Jego bolesnej męki
 
Już od 30 kwietnia 2014 roku poświęcona uroczyście w Łagiewnikach kopia obrazu Jezusa Miłosiernego odwiedza ośrodki Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech. To szczególne wydarzenie miało miejsce również w naszej wspólnocie parafialnej w dniach od 2 do 9 listopada. Był to czas modlitwy, adoracji i rekolekcji o Bożym Miłosierdziu, czas spędzony na intensywniejszym niż zwykle spotkaniu z Bogiem Miłosiernym i Jego Apostołami.
Nie jest łatwo zrozumieć tajemnicę Bożego Miłosierdzia. Jeszcze trudniej stać się jej orędownikiem we własnym życiu. Świadomi swoich słabości i grzechów, ale i dotykani przez słabości i grzechy innych, często zadajemy sobie pytanie:
miej miłosierdzie
miej miłosierdzie
czy Bóg doświadcza nas, bo jesteśmy narzędziem Jego Miłosierdzia, które pragnie okazać innym, czy też i kiedy my sami doświadczymy Jego Miłosierdzia? Cóż byśmy dali za to, by uzyskać odpowiedź na to pytanie. Cóż byśmy dali za to, by wiedzieć więcej. By zrozumieć wolę Boga w stosunku do nas samych. Dość często w kościołach pada stwierdzenie, że ci, których Bóg obarcza wielkimi cierpieniami, są Jego wybrańcami i to ich właśnie Pan Bóg kocha najbardziej. W myśl tego żyjemy po to, by cierpieć, by przez to być zbawionym. Z tym też niesłychanie ciężko się pogodzić. Ale być może z tym pogodzeniem byłoby nam o wiele łatwiej, gdybyśmy potrafili tak do końca zawierzyć siebie Bogu, gdybyśmy potrafili zaufać Mu bezgranicznie. Daleka jednak droga od „chcieć” do „potrafić”.

Współczesny człowiek rozdarty między dobrymi, ale i niebezpiecznymi dobrodziejstwami tego świata, a odwiecznymi prawdami wiary, obarczony historią XX –
dla nas
dla nas
wiecznych kataklizmów i totalitaryzmów, uwikłany w konflikty nie tylko ze światem zewnętrznym, ale i z sobą samym zdaje się często być na to wszystko za słaby, zagubiony, a nawet opuszczony. Potrzebuje oczyszczenia, ciągle i na nowo. Potrzebuje też oparcia. Inaczej ten świat nie mógłby dalej istnieć, a może nawet nie istniałby już dawno. I chyba właśnie dlatego otrzymał w darze największy atrybut Boga. Jego Miłosierdzie. Otrzymał zdolność przebaczania i wiarę w odpuszczenie jego własnych przewinień.

O tym, w jak niezwykły sposób zostało ono objawione św. Siostrze Faustynie nauczał w trakcie swojej tygodniowej katechezy w polskiej wspólnocie parafialnej w Bielefeld oraz Paderborn ks. ppłk prał. Zbigniew Rećko – seminaryjny kolega naszego Duszpasterza, a obecnie proboszcz rzymskokatolickiej parafii wojskowej pw. św. Jerzego w Białymstoku.
i świata całego
i świata całego
Z jego ust usłyszeliśmy więc historię obrazu Jezusa Miłosiernego, poznaliśmy życie św. Siostry Faustyny, bł. ks. Sopoćko, by nie wspomnieć o roli jaka w odkrywaniu i szerzeniu Bożego Miłosierdzia przypadła św. Janowi Pawłowi II. Wśród wielu informacji otrzymaliśmy też kilka konkretnych wskazówek.
Wielu kapłanów diecezji białostockiej odwiedzało już naszą parafię. Każdy z nich zachwycał duchowością, przygotowaniem, radością z bycia z nami, staraniem, by przekazać jak najwięcej. By rzetelnie wypełnić swoją misję. W przypadku ks. Zbigniewa, którego nie bez powodu chciałoby się nazwać „wojskowym księdzem” należałoby powiedzieć, że otrzymał zadanie wyjątkowe, ale że misję swą wykonał z największym honorem. Ujął również piękną patriotyczną postawą. (homilia wygłoszona w dzień Święta Niepodległości oraz akcja zapalenia zniczy na cmentarzu wojskowym w Holandii w Arnhem)

Na owoce tych przeżyć, tych podwójnych odwiedzin w naszej  parafii przyjdzie nam zapewne poczekać. Pożegnaliśmy obraz Jezusa Miłosiernego, pożegnaliśmy księdza Rekolekcjonistę. Co nam zostało z tego czasu? Namacalne świadectwo, czyli poświęcona uroczyście na zakończenie peregrynacji mała kopia obrazu, która będzie odwiedzać nasze domostwa, pamiątkowa modlitwa. Słowa, wiele słów, choć przed oczyma jeden obraz i lekcja pokory wobec woli Boga.
Dużo? A może jednak mało? Może jednak na tym nie należałoby poprzestać? „Modlić się jakby wszystko zależało od Boga, czynić tak, jakby wszystko zależało od nas” – to ostatnie słowa, jakie udało się zapamiętać. Ostatnie, ale może jedne z najważniejszych. Za te oraz wszystkie inne wypowiedziane w trakcie rekolekcji oraz w konfesjonale wskazówki – Księże Zbigniewie – serdeczne Bóg zapłać!
 
Wszystkim, którzy przyczynili się do uświetnienia uroczystości peregrynacji obrazu w naszej parafii, a szczególnie dzieciom z grupy szkolnej pani Karoliny Paprockiej (Dominika Foremny, Laurencja Girnt, Zofia Stroscher, Laura - Maria Szewczyk, Ewelina Wisiorek, Katarzyna Zowczak, Joachim Czarnecki, Jędrzej Paprocki, Piotr Wygoda, Mikołaj Zowczak) – za sobotnie rozważania przed obrazem w Bielefeldzie - składamy serdeczne podziękowania.
Agata Kotowska