Narodził się Największy Gazda
Narodził się Największy Gazda
 
Odpowiedź na pytanie „co przynieśli Jezusowi w darze trzej królowie” znamy wszyscy...ale czy na pewno? 25 stycznia podczas Mszy św. w Bielefeld odbyły się jasełka, których tekst, pozornie niezwykle prosty, skłaniał do refleksji. Nie tylko o złocie, kadzidle i mirze. Również o samym sobie.
Tradycyjnie przedstawienie jasełkowe co roku organizowane jest przez polską szkołę. Tym razem odpowiedzialną osobą była Pani Jolanta Stankiewicz – Bębenek.
Będzie pasał owce po świecie
Będzie pasał owce po świecie
Jej podopieczni to młodzież i tak też, młodzieńczo, zaprezentowali się u stóp ołtarza, choć nie zabrakło uczniów młodszych, zawsze chętnie angażujących się we wszystkie teatralne inicjatywy. Słowa uznania należą się również rodzicom, autorom kostiumów i scenografii.
A sam tekst zawierał wszystkie typowe dla jasełek elementy. Maryja z Józefem, aniołowie, pasterze i królowie, i wreszcie dzieci, które przyszły pokłonić się Boskiej Dziecinie. Była gwiazda, żłóbek, stajenka i kolędy. I była łezka wzruszenia, bo oto wystąpiły osoby, które „rosną” i „wzrastają” na oczach całej wspólnoty parafialnej, zdobywają językowe szczyty, szlifują talenty, a my wszyscy mamy okazję raz na czas być tego świadkami.
Do Betlejemu zaraz pójdziecie
Do Betlejemu zaraz pójdziecie
Wrócę jednak do doświadczeń trzech mędrców ze Wschodu. I tu odbyło się bez innowacji, przybyli Kacper, Melchior i Baltazar, ofiarowali to, co mieli, o czym mówi nie tyle Pismo św., co tradycja...
Czym były te dary dla owych podróżnych? Były realną wartością, skarbem, czymś cennym, na pewno nie „byle czym”. Ale przede wszystkim: one stanowiły tylko dodatek do najcenniejszego prezentu urodzinowego dla Zbawiciela świata: osobistej obecności, poprzedzonej długą, męczącą i niebezpieczną podróżą, do ich „jestem z Tobą, Boże, bo Ty jesteś ze mną, z nami, z człowiekiem”. Przeszli pół świata, aby ujrzeć Jezusa i dali Mu to, co mieli najcenniejszego, nie to, co im zbywało. Brzmi jak wyzwanie, jak rękawica rzucona współczesnemu człowiekowi...
Pani Joli i jej uczniom jeszcze raz dziękujemy za mądre i piękne przedstawienie!
Karolina Paprocka