Za krzyżem
Za krzyżem
 
W sobotę, 20 marca 2010 miała miejsce zorganizowana już po raz kolejny Droga Krzyżowa w terenie. Wierni z naszej Misji przybyli mimo złej prognozy pogody, bardzo licznie do małej miejscowości Stromberg, gdzie przy polnych drogach znajdują się bardzo ładne kapliczki poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej.
 
Trasa licząca około 9 km przebiega wśród pól, sadów śliwkowych, łąk i lasów. Pogoda była znów znacznie lepsza niż prognozy – wprawdzie w trakcie rozważań dwóch lub trzech stacji padała mżawka, ale poza tym towarzyszył nam delikatny i ciepły wiatr momentami przedzierający szare chmury.
 
I mali i więksi
I mali i więksi
Najmłodsi uczestnicy nabożeństwa przebyli trasę w wózkach dziecięcych, pozostali pieszo, niektórzy z laseczką – trasę może bowiem pokonać każdy zdrowy człowiek, bez względu na wiek. Przy poszczególnych stacjach chwila zadumy, wsłuchanie się w czytane przez księdza Romanowskiego rozważania, krótka modlitwa. Zapalony znicz i doniczka kolorowych pierwiosnków pozostawiane przy każdej kapliczce – wyraz naszego szacunku dla odkupieńczego dzieła Pana Jezusa oraz mały ślad naszej obecności. Znak, że te piękne i zadbane kapliczki nie tylko są dziedzictwem kulturowym, ale ciągle żywym miejscem kultu.
 
W pokorze przed Bogiem
W pokorze przed Bogiem
Podążając od stacji do stacji odmawialiśmy różaniec - w ciągu całego dnia wszystkie dwadzieścia tajemnic, a także śpiewaliśmy pieśni pasyjne - te tradycyjne i te najnowsze.   
Mniej więcej w połowie drogi miał miejsce półgodzinny postój. Można było usiąść, zjeść zabrane ze sobą kanapki albo nawiedzić miejscowy kościółek. Nieliczni, którzy nie mieli już sił, mogli stamtąd najkrótszą drogą dotrzeć do zaparkowanych niedaleko samochodów. Po krótkim postoju nawiedzaliśmy kolejne stacje, powoli słabły nogi i baterie w niesionych głośnikach. Około godziny 13 - tej dotarliśmy do ostatniej stacji, która znajduje się w centrum Stromberga.
Wszyscy uczestnicy
Wszyscy uczestnicy
Po raz ostatni rozbrzmiało „Któryś za nas cierpiał rany...“, po raz ostatni przyklękliśmy, wysłuchaliśmy ostatniej części rozważań, dla uzyskania odpustu związanego z publicznym odprawieniem Drogi Krzyżowej modliliśmy się wspólnie w intencjach Ojca Świętego, po czym nasz proboszcz udzielił nam błogosławieństwa na szczęśliwy powrót do naszych domów.
 
Do wspólnego zdjęcia przy ostatniej stacji ustawiło się około 150 nieco utrudzonych, ale mimo wszystko bardzo zadowolonych uczestników tegorocznej Drogi Krzyżowej.
Żegnamy się, do zobaczenia w przyszłym roku – może za rok będą lepsze prognozy pogody, może ci, którzy planowali pójść z nami, a których w tym roku po raz kolejny wystraszyła perspektywa deszczu, za rok podejmą jednak trud pielgrzymowania.
Szymon Lepich
 
Więcej zdjęć w Galerii.